UPADŁO

Uncategorized

0 komentarze

BATERIA

baterie 2

0 komentarze

REWELKA

zdjęcie 4

0 komentarze

PACJENT

zdjęcie-2-kopia-2

0 komentarze

SZPITAL

szpital 2

0 komentarze

LISTA

pierss

0 komentarze

KONDOM

zdjęcie 3

0 komentarze

GÓWNO

gowno

Byliśmy już z mężem pod naszymi drzwiami, kiedy powiedział, że chyba w coś wdepnął. Wystraszyłam się, że mówi o mnie, ale jemu nie chodziło o męskość i kobiecość, chodziło mu o jego podeszwy. Chciał wytrzeć je w wycieraczkę, której to pod naszymi drzwiami nie było, mimo że zwykle tam jest. Powiedziałam mu, że wycieraczka jest formą żeńską i może, jak wiele żeńskich form, wymówiła służbę, na co odpowiedział, że jeśli już, to wyleguje ją mężczyzna i tak było.

Na półpiętrze klatki schodowej, na naszej wycieraczce leżał mężczyzna. Nie podchodź do niego, poprosiłam męża i nie zgłaszaj też tego służbom miejskim, tego, że leży na półpiętrze, wywłaszczywszy nas z wycieraczki, gdyż nie kosztuje nas to wiele, żeby sobie na niej poleżał – z tego też powodu żeśmy się już za drzwiami pokłócili, że wzięliśmy w sklepie wycieraczkę drucianą zamiast szmacianej, nie biorąc pod uwagę sytuacji, w której ktoś mógłby na niej chcieć leżeć.

Także o to się pokłóciliśmy, że mąż mnie, choć nie chciał, posłuchał i zamiast zgłosić tego człowieka późnym wieczorem, zrobił to dopiero wczesnym porankiem, kiedy już nigdzie go nie było, gdy pozostała po nim przed naszymi drzwiami kupa; ludzka kupa, jak zgłaszał mąż to oraz kradzież wycieraczki służbom miejskim, męskim. Te od przyjęcia zgłoszenia się wymówiły, mówiąc, że nikt u nich nie jest od takich rzeczy, że od ludzkich.

Mężowi, który prawie zwymiotował, przechodząc obok tej kupy, że przecież jest mężczyzną czy że przecież jestem kobietą, więc to ja ją uprzątnę, powiedziałam. Ale bardziej mówiłam o tym, że to zrobię, niż to robiłam. Za każdym razem, gdy na nią patrzyłam, myślałam o tym, że otrzymaliśmy kiedyś takie zawiadomienie z gazowni, że z uwagi na to, że robiliśmy dobrze, będzie nam dobrze. A innego, też z gazowni, takie, że z uwagi na to, że robiliśmy źle, będzie nam źle. I że te zawiadomienia, zdarzenia można było przewidzieć, kiedy tego, co leżało przed naszymi drzwiami, tego przewidzieć się nie dało, chyba że – myślałam o tej kupie, myśląc jednakże tak ogólnie, o gównie – chyba że może jednak się da, jeśli chce?

0 komentarze

GAZETA

zdjęcie-6-1