UPADŁO

Uncategorized

0 komentarze

MOTYLEK

zdjęcie 1(2) 2

0 komentarze

ŁYŻKA

lyzka

Z Polski wyjeżdżam, gdy jestem już tak głodna, że głód, który odczuwam, jest większy niż bułka z kotletem, niż Warszawa. Wyjeżdżam z niej po zdrowie, poza nią jest inne ukształtowanie terenu, w linii prostej od niej jest Berlin, w którym powietrze jest takie, że już nie kurczą mi się oskrzela, że rozszerzają mi się w Berlinie, jak mówi mąż, nogi. Ale i usta, a! Kiedy chodzę po nim i widzę – te wzory, te kolory!

Ależ ja byłam głodna. Ależ zgłodniałam w Berlinie, do którego wzięłam z sobą kanapki z masłem i żółtym serem, z którego wzięłam je z powrotem do Warszawy, w niej nakarmiłam nimi chude koty czy dzieci zdychające pod kościołami katolickimi. Taka głodna byłam w Berlinie! A ile w nim było tego, nowego.

Były tez lody o smakach, jakie w Polsce nie występują, gdyż kto by je kupował. Wciąż je z mężem jedliśmy i o nich mówiliśmy, chyba że znów je jedliśmy, a przy nas jedli je Palestyńczycy z Izraelitami i chłopcy ze swoimi mężczyznami, no w ogóle, wszyscy je jedliśmy, waniliowe, śmietankowe, jedliśmy je ustami, a nawet rękami (rękoma) i nogami, o czym opowiadaliśmy z mężem znajomym w Warszawie, jedząc coś tam gdzieś tam – sztućcami, że gdzieś jest tak, jak nie jest u nas, a łyżka na to nie

możliwe.

0 komentarze

MISIEK

zdjęcie-4

0 komentarze

WYMIOTY

rzyg

W sklepie osiedlowym, który jest też globalnym, była w tym tygodniu wyprzedaż lodów.

Ich smak był niesmaczny, jednakże z uwagi na wyprzedaż kupowano tych lodów więcej niż innych, smacznych, więcej i więcej – niż można było ich zjeść. Sklep ten, mówi się na osiedlu, że ma on wszelkie zadatki, by wśród wielu innych oferujących wyprzedaże produktów (i produktów im podobnych) stać się jednakże tym ulubionym, o czym jeszcze się – czy jest takim i dla mnie – nie przekonałam, gdyż nie miałam okazji.

Mąż mi obiecał, że pójdziemy do niego na zakupy, gdy tylko wyjemy wszystko z lodówki: pójdziemy do niego, powiedział, nie – pojedziemy i będziemy kupować i kupować, a potem będziemy jeść i jeść, a potem rzygać i rzygać, znam nawet, powiedział, taki kawałek chodnika, na który moglibyśmy się razem zrzygać, ty i ja, między wejściem do jednego sklepu a wyjściem z drugiego, wiesz, o którym mówię? Wiedziałam, powiedziałam i że wyjadajmy więc, ty i ja, jedzmy!

0 komentarze

HOT DOG

hotdog

0 komentarze

ŁEB

głowaa

0 komentarze

SMOCZEK

smoczek

0 komentarze

ZARODEK

zarodek

Grzebałam sobie kiedyś w uchu, grzebałam w nosie, też między pośladkami, grzebałam w zębach i pod paznokciami; spod paznokci wygrzebałam kiedyś brud, który wyglądał jak srebro, ale to był brud. Grzebałam sobie kiedyś w pępku, z którego wygrzebałam pestkę, była to pestka jabłka; gdybym jej nie wygrzebała, mogłaby kiedyś wyrosnąć z niej jabłoń.